Kokosowe uzależnienie

Nalewka wygląda niegroźnie, niestety gotowa, rozlana do butelek kończy się niebezpiecznie szybko…

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

SKŁADNIKI:

  • 0,75 l. wódki
  • 150 g. wiórków kokosowych
  • 2 puszki mleka – skondensowanego, słodzonego (ok. 800 ml)
  • łyżeczka skórki otartej z cytryny

ZASADY:

Łączymy składniki, odstawiamy na 3 tygodnie. Po 3 tygodniach przecedzamy nasze cudeńko, mocno wyciskając wiórki, które po kontakcie z alkoholem pięknie naciągają.* I voila! Likier gotowy do spożycia.

*Już po spożyciu 2 łyżeczek zaczynamy odczuwać błogość bytu. Kokos taki ponoć można stosować do ciast, u nas nigdy nie dotrwał do tego szczęsnego momentu, gdyż taki kokos ma tendencję do gwałtownego wychodzenia i udawania się w kierunku wiecznej szczęśliwości.

Z DOŚWIADCZEŃ:

Ten likier ewoluuje wraz z jego twórcą, po kilku próbach każdy osiąga takie proporcje, które mu sprawiają największą przyjemność. Koleżanka przez pomyłkę dodała mleczka kokosowego – i to dało również bardzo ciekawe efekty. Inny znajomy zamiast 2 mlek słodzonych, daje jedno słodzone a jedno niesłodzone – i też jest nieźle. Mówiąc krótko – wolnoć Walterze w Twoim likierze.

Reklamy