Nalewka na płatkach maku

Ile razy zdarzyło się wam przechodzić obok pola i, patrząc na maki, pomyśleć – czy nalewka z tych kwiatów może być dobra? Mnie nigdy. Aż do ubiegłego wtorku. Spacerując zerwałam kwiatek, roztarłam listek w palcach i uznałam, że… ma potencjał.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

SKŁADNIKI

  • 1 l bardzo lekko ubitych płatków maku
  • 0,75 l wódki
  • 30 dag cukru
  • 1 szklanka źródlanej wody

ZASADY

Na zbieranie kwiatów udajemy się wczesnym rankiem*. Najlepiej nie bawić się w zrywanie całych główek, a od razu skoncentrować się na samych płatkach**. Zakładam, że wybraliśmy łąkę*** położoną w miarę daleko od drogi, ponieważ mycie płatków maku nie ma większego sensu. Oczyszczone płatki wsypujemy do słoja i zalewamy wódką. Już po kilkunastu minutach zobaczymy jak wódka wyciąga kolor z płatków. Po kilku dniach, kiedy nasze maki zrobią się białe alkohol zlewamy i łączymy go z wystudzonym syropem ugotowanym z cukru rozpuszczonego w wodzie. Całość filtrujemy i zlewamy do butelek. 

Zaletą tej nalewki jest fakt, iż możemy ją pić od razu, choć oczywiście z biegiem czasu będzie szlachetniała.

* Powodów jest kilka. Po pierwsze maki po nocy są jeszcze rześkie, po drugie zanim doniesiemy je do domu nie zdążą zwiędnąć, po trzecie wreszcie my w trakcie zrywania w pełnym słońcu również nie zdążymy zwiędnąć. 
** Nie przejmujcie się owadami, których na makach jest pełno, chyba, że jest to trzmiel – je warto traktować z należytym respektem. Omijamy także egzemplarze z mszycami, które lubią czasem oblepić całą łodyżkę. Pozostałe owady same opuszczą kwiaty, gdy tylko je zerwiemy.
*** Jeśli maki zbieramy z pola, a nie łąki, zważmy, by było ono nieopryskiwane, nalewka ze środkiem owadobójczym to może nie być to, co tygrysy lubią najbardziej.

WRAŻENIA PO DEGUSTACJI

Delikatny, słodki makowy zapach i łagodny smak, który przywodzi na myśl święta. Pamiętacie jak w dzieciństwie jadło się mak wprost z makówek znalezionych na łące? To jest ten smak, tylko słodszy i połączony z alkoholem.

Reklamy