Nalewka na płatkach dzikiej róży

Dziką różę, podobnie jak czarny bez, możemy przerobić na nalewkę dwukrotnie w jednym roku, raz wiosną, gdy zakwitną kwiaty i drugi raz jesienią, kiedy pojawią się owoce.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

SKŁADNIKI

  • 800 ml płatków dzikiej róży
  • 400 g cukru
  • 300 ml wódki
  • 300 ml spirytusu
  • szklanka niegazowanej wody

CZAS PRZYGOTOWANIA

  • Faza 1 (maceracja): 2 miesiące
  • Faza 2 (filtrowanie): 1 wieczór
  • Faza 3 (maturacja): przynajmniej trzy miesiące

ZASADY

Zbierając dziką różę zrywamy same płatki, bez pręcików, przecież jesienią będziemy jeszcze chcieli zebrać również owoce. Wybieramy takie kwiaty, których pączki dopiero przed chwilą się rozwinęły, a płatki są różowe i mięsiste. Kłopotliwe jest to, że te same kwiaty najchętniej wybierają też owady, które wiosną mają festiwal zapylania, można więc niechcący zerwać płatki razem z brzęczącą zawartością.

Płatków nie myjemy, usuwamy jedynie wszelkie zebrane przy okazji farfocle, jak listki, czy gorzkie, żółte środki kwiatów (pręciki).  Przebrane płatki umieszczamy w misie, przesypujemy 200 gramami cukru i ucieramy. Utartą masę umieszczamy w słoju, zalewamy wódką i spirytusem, zakręcamy i stawiamy w nasłonecznionym miejscu na dwa miesiące, by alkohol mógł wyciągnąć z płatków wszystko, co najlepsze.

Po tym czasie nalew filtrujemy i przelewamy do butelek, a pozostałą masę wkładamy do garnka, wlewamy szklankę wrzątku i wsypujemy 200 gram cukru, dokładnie mieszając, po czym zagotowujemy, pamiętając o odszumowaniu, a po wystudzeniu przecedzamy przez sitko i łączymy z nalewem. Butelki trzymamy w chłodnym i ciemnym miejscu, poza zasięgiem wzroku, odczekujemy około trzech miesięcy i voila!

Reklamy