Z zupełnie innego gąsiorka

Tak wyglądał Muranów na początku XX w. Na zdjęciu widnieje ulica Nalewki. Powstanie w getcie, wojna i decyzje władzy w latach czterdziestych zmiotły z powierzchni Warszawy ulicę Nalewki, tętniące życiem centrum żydowskiej dzielnicy. W 1945 roku ulica była wąwozem w zwałach gruzów.

ulica Nalewki

Kiedyś płynęła tędy rzeczka Bełcząca. W XIV wieku zrobiony tu został pobór wody pitnej dla miasta i stąd zaczęto budować pierwszy wodociąg dla Nowego Miasta, który potem został przeciągnięty aż do Rynku Staromiejskiego. Wodociąg składał się z drewnianych skrzyń, piętrzących wodę, zwanych nalewkami (naliwkami) i rząpi (studni), z których woda była pobierana. Rury zrobiono z wydrążonych pni, łączonych metalowymi obręczami. Z czasem rzeczka zmieniła nazwę na Nalewkę, a następnie tak zaczęto nazywać drogę biegnącą wzdłuż niej od Długiej do Świętojerskiej. Za czasów Zygmunta III Wazy wzdłuż Nalewek zbudowano wały, mające chronić przed Turkami. Przez kilkadziesiąt lat istnienia negatywnie wpływały na rozwój ulicy. Zostały rozebrane w drugiej połowie XVIII wieku i wtedy powstała tu normalna miejska ulica.

Z kulinarnymi nalewkami ulica niestety nie ma nic wspólnego, ale to ciekawy kawał historii.

Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej – Ulica Nalewki

Zdjęcie pochodzi z archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, przedstawia po lewej stronie kamienice pod numerami 19-29 przy dawnej ul. Nalewki, widok w kierunku północnym, 1915-1918 r.
Reklamy